poniedziałek, 14 lipca 2008

Demotable c.d.

Wczoraj kontynuowaliśmy pracę nad demotable do Infinity:


Zaczęło się dosyć "niewinnie" ale makieta coraz bardziej zaczyna przypominać miasto ;)


W tzw. "międzyczasie" kontynuowałem składanie swoich figurek - tak, umiem to już zrobić :P


, które następnie zostały pokryte białym podkładem:


Wychodzi na to ze wszystkie 15 jest już zmontowanych i gotowych do malowania :D
Teraz pozostaje mi tylko czekać na kolejne ;) (i na kasę żeby móc je kupić :P )

poniedziałek, 7 lipca 2008

XXV-lecie VADER

Miałem szczęście i wyjątkowo szybko (i wogóle - wiadomo - usługi Poczty Polskiej) dostałem bilet na koncert z okazji XXV "urodzin" zespołu Vader.

Razem z Vader wystąpią: Samael, Entombed, Nile, Marduk, Gorefest, Dismember, Rotting Christ, Grave oraz Septic Flesh.
W kopercie razem z biletem znalazłem CD "The Upcoming Chaos" zawierającą trzy utwory ("Carnal", "Incarnation", "Crucified Ones") oraz dwa klipy video ("Silent Empire" - Paris 1996, "Incarnation" - Berlin 1997).

Pozostaje mi teraz życzyć aby wszyscy którzy jeszcze nie dostali biletów znaleźli je w swoich skrzynkach pocztowych jak najprędzej i do zobaczenia w Warszawie 30 sierpnia!
Więcej info o zespole, koncercie itd. TUTAJ.

środa, 2 lipca 2008

George Carlin 12 maja 1937 - 22 czerwca 2008

George Carlin (ur. 19 maja 1937 r. w Nowym Jorku, zm. 22 czerwca 2008) był amerykańskim komikiem typu stand-up, aktorem i laureatem nagrody Grammy.


Carlin był szczególnie znany ze swojego lekceważącego podejścia do świata i znakomitych obserwacji dotyczących amerykańskiego społeczeństwa i towarzyszących mu tematów tabu. W swoich najnowszych występach najczęściej poruszał on tematy polityczne i religijne oraz wyśmiewał absurdy rządzące dzisiejszym światem.

Przez stację Comedy Central został uznany za drugiego największego komika stand-up w historii. Przed nim uplasował się tylko Richard Pryor.

To jego ostatni list (powiększ i przeczytaj):


Wiem ze stało się to już prawie 10 dni temu ale żaden z polskich serwisów internetowych o tym nie wspominał, a Amerykańskich nie przeglądam za często...